Ona: Zapomniała już dawno co to znaczy kochać. Wszystko przez niego. Wyjechał do Stanów bez żadnego wyjaśnienia, nic. Po prostu wsiadł w samolot i tyle go widziano. Złamał jej serce, które miała bardzo kruche.
Nie umiała nikomu już ufać. Wyjątkiem od reguły była Luna- jej najlepsza przyjaciółka i Xavi- psycholog, który od 8 miesięcy pomaga jaj wyjść z dołka.
Powoli mu się udaje, ale rana w sercu nadal jest. Xavi stał się jej przyjacielem.
Ufa mu w 100% i wie, że może na niego liczyć.
On: Mieszka w Stanach. Powodzi mu się bardzo dobrze. Dalekie podróże, trasy koncertowe, duża villa i mnóstwo kasy. I oczywiście ma dziewczynę.
Jednak w głębi serca czuje, że nie jest szczęśliwy.
Wszystko co dawało mu szczęście zostawił w Buenos Aires.
Tam została osoba, na której bardzo mu zależy. By być z nią oddałby wszystko to co teraz ma. Chciałby tam wrócić, ale nie wie jak ona zareaguje.
W końcu to on ją zostawił.
Nie miał nic do powiedzenia w tej kwestii.
Rodzice go zmusili i wywieźli.
Chcieli by ich syn za wszelką cenę osiągnął sukces. Tak się stało, ale cena była bardzo bolesna.
Musiał zrezygnować z miłości.
Miłości do Niny.
Gaston:
Wszyscy myślą, że łatwo zapomina się o osobie, którą darzy lub darzyło się wielkim uczuciem, ale to nie prawda. Może wyobrażacie sobie, że wszystkie wspomnienia wyrwiecie jak kartkę, ale one zostają. Może nie wspominasz ich na co dzień, ale masz je w sercu.
Ze mną tak właśnie jest.
Nina była , jest i będzie najlepszą częścią mojego życia.
Przy niej na prawdę byłem szczęśliwy, a teraz... Co tu dużo mówić. Udaję szczęście chowając się za sztucznym uśmiechem, okularami przeciwsłonecznymi i blaskiem fleszy.
Jestem sławny i mam pieniądze, ale o wiele bardziej wolałbym być teraz z nią.
Leżeć na polanie, śpiewać, przytulać się, całować.
Tamtego dnia nie pożegnałem się z nią, bo nie chciałem by cierpiała, ale przez to to ona cierpiała jeszcze bardziej, a ja wraz z nią.
A co robię teraz?
Właśnie siedzę w studiu nagraniowym i już jakiś 2326626726774 raz nagrywam jeden kawałek. Marc chcę, by ta piosenka wyszła idealnie, tak jak każda inna.
Marc jest moim menadżerem. Jest bardzo wymagający. Chcę by wszystko wyszło idealnie. Nie dziwie mu się, tłucze na mnie dużą forsę.
Nina:
-Gratuluje Nina! Właśnie ukończyliśmy Twoją terapię i przyznam szczerze, że nikt w takim tempie jak ty jej nie kończył. W końcu chodziłaś do mnie tylko 8 miesięcy.
-Wiesz Xavi, gdyby nie ty to to by mi się nie udało.
- Mam nadzieję, że nie zerwiemy ze sobą kontaktu. Jak uciekniesz ode mnie to Cię znajdę.- zaśmiałam się
-No coś ty! Jesteś moim przyjacielem. Nie mam zamiaru uciekać od Ciebie.
-Mam taką nadzieje. - chłopak mnie przytula, a następnie ucałował moje czoło.
-No to do...
-Do wtorku. Możemy spotkać się we wtorek?
-No jasne. To do zobaczenia we wtorek.
Kilka godzin później.
*-Ninuś kochanie chodź tu do mnie. No chodź, Kochanie chodź. - dziewczyna zbliża się do chłopaka, a on dziwnym sposobem się oddala.
-Gaston, Gaston! Gdzie się podziałeś?! Gaston!*
-Gaaston! To tylko sen! Na szczęście. Nigdy takiego nie miałam. Chyba on symbolizuję, że raz na zawsze Gaston zniknie z mojego życia i w końcu powrócę do normalności.
Chcę tego. Tak dawno nie czułam takiej lekkości.
Mogę zaczynać życie na nowo.
Hej! Witam Was w mojej pierwszej części One Shota o Gastinie pt: ,, Ciężka droga do szczęścia''.
Niektórzy z Was kojarzą mnie z aska o Gastinie: http://ask.fm/KochamGastine - właśnie tego.
Mam zamiar na tym blogu pisać same One Shoty.
Będą one pisane o Gastinie i Aguslinie.
Mogę zrobić wyjątek i jeśli mnie poprosicie to napiszę też o innej parze.
Na dziś to tyle. Do kolejnego!

Mega ❤
OdpowiedzUsuńDziękuję kochanie <333
Usuń